W dniu dzisiejszym w naszej parafii rozpoczęły się Misje Święte. Przez tydzień będziemy przeżywać ten wyjątkowy czas szukania i poznawania Boga, odkrywania Jego miłości, otwierania przed Nim swego serca i rozpoznawania Jego woli w swoim życiu.

- Msje Święte to  czas myślenia i refleksji, a niejednokrotnie rozrachunku z własnym sumieniem w obliczu prawdy o miłosierdziu Boga względem człowieka, względem mnie samego. To wreszcie czas naprawiania relacji z ludźmi, z którymi żyjemy, pracujemy, których kochamy i których nie akceptujemy, osób bliższych i dalszych naszemu sercu.

- Misje to czas uświadomienia sobie, że jesteśmy kochani przez Boga, że On w swej niezmierzonej miłości posłał swojego Syna, Jezusa Chrystusa, który na Krzyżu oddał swoje życie za każdego z nas, i że Jezus zmartwychwstał, abyśmy na mogli na wieki z Nim przebywać w Jego królestwie.

- Misje to czas odkrywania, że Jezus Chrystus przywrócił nam życie, wolność i godność dzieci Bożych przez swą ofiarę Krzyża, dał umocnienie pochodzące od Ducha Świętego, który udziela nam potrzebnych łask i darów.

- Misje to czas rodzenia się wdzięczności i tęsknoty za dobrym Bogiem, zwłaszcza w obliczu uświadomienia sobie swojej grzeszności i małości. To czas nawrócenia czyli do powrotu do Boga, zarówno tych osób, które uważają się za gorliwych chrześcijan, jak i tych, którzy prowadzą życie z dala od Boga. Jest to więc czas uznania swoich win i wyznania grzechów, ale przede wszystkim czas powtórzenia za św. Pawłem i przyjęcia za swoje zdania, że Jezus jest Panem. To czas wyboru Boga jako swojego Pana i Zbawiciela, oddania Mu swojego życia, pójścia za Nim.

- Misje to czas modlitwy i sakramentów świętych: zwłaszcza pokuty i pojednania oraz Eucharystii. Właśnie we wspólnocie Kościoła Pan Bóg daje nam dobre środowisko dla wzrostu wiary. Dlatego możemy razem dziękować Mu za otrzymane dary i doświadczenia, te dobre i te trudne, przepraszać Go za wszelkie przewinienia i wstawiać się za sobą nawzajem, możemy prosić o Jego obecność w naszym życiu, o prowadzenie, o wszelkie potrzebne łaski dla nas samych i dla współbraci.

- Misje to nie tylko czas wzrastania w wierze praktykujących wiernych, to przede wszystkim czas odzyskania wiary dla wątpiących i odrzucających Boga, dla tych, którzy z powodu różnych doświadczeń stracili sens wiary,którzy wprost nie uważają się już za członków Kościoła, którzy lękają się przyznać do Boga ze względu na środowisko, w którym żyją i pracują, którzy pragną nawrócenia, ale brak im sił, aby zaufać Bożemu miłosierdziu. To czas dla tych, którzy szukają swojego miejsca także wśród ludzi i być może pragną wspólnie podjąć wysiłek trwania we wspólnocie.

- Misje to czas dawania świadectwa. Księża, misjonarze, osoby świeckie prowadzące nauki, rozważania i modlitwy misyjne to ludzie doświadczeni w wierze, ludzie, którzy doznali miłości Boga często w skrajnie trudnych sytuacjach życiowych. Pragną oni teraz zaświadczyć o tym, czego Bóg dokonał w ich życiu, jak prowadził ich do wolności w podejmowaniu decyzji, jak wyzwalał z różnych uzależnień , jak leczył choroby duszy i ciała. I jak nadal to wszystko czyni. Opowiedzą o wierze, nadziei i miłości, płynących z raz podjętej i wciąż ponawianej decyzji, że Jezus jest Panem ich życia i ich jedynym Zbawicielem.

 -Misje to szansa odnowy Twojego życia!

Obejrzyj zdjęcia w galerii

Msze Święte

w niedziele:
7:00, 9:00, 12:00, 16:00

w tygodniu:
7.00, 18:00

Ewangelia na dzis

Fragment Ewangelii na dzisiejszy dzień.
  • 2018-02-25, 2. Niedziela Wielkiego Postu
    Mk 9,2-10
    Jezus wziął z sobą Piotra, Jakuba i Jana i zaprowadził ich samych osobno na górę wysoką. Tam przemienił się wobec nich. Jego odzienie stało się lśniąco białe tak, jak żaden wytwórca sukna na ziemi wybielić nie zdoła. I ukazał się im Eliasz z Mojżeszem, którzy rozmawiali z Jezusem. Wtedy Piotr rzekł do Jezusa: „Rabbi, dobrze, że tu jesteśmy; postawimy trzy namioty: jeden dla Ciebie, jeden dla Mojżesza i jeden dla Eliasza”. Nie wiedział bowiem, co należy mówić, tak byli przestraszeni. I zjawił się obłok, osłaniający ich, a z obłoku odezwał się głos: „To jest mój Syn umiłowany, Jego słuchajcie”. I zaraz potem, gdy się rozejrzeli, nikogo już nie widzieli przy sobie, tylko samego Jezusa. A gdy schodzili z góry, przykazał im, aby nikomu nie rozpowiadali o tym, co widzieli, zanim Syn Człowieczy nie powstanie z martwych. Zachowali to polecenie, rozprawiając tylko między sobą, co znaczy powstać z martwych.
JSN Mico template designed by JoomlaShine.com