Na działce w Jedlni – Kolonii powstaje Kaplica – Centrum Wieczystej Adoracji imienia św. Jana Pawła II. Jak do tego doszło?

Wszystko zaczęło się wiele lat temu od jednego wersetu z Księgi Izajasza, który przeczytał pewien młody ksiądz. Brzmiał on: Oto zawezwiesz naród, którego nie znasz, i ci, którzy cię nie znają, przybiegną do ciebie ze względu na Pana, twojego Boga (Iz 55,5). Tym księdzem był ojciec Joseph Vadakkel ze Zgromadzenia Misjonarzy Najświętszego Sakramentu, założonego w chrześcijańskim stanie Kerala w Indiach. Przez wiele lat nosił to Słowo w swoim sercu, aż został skierowany na misje do Europy. Pewnego dnia po raz pierwszy odwiedził Polskę, a w nocy przyśnił mu się nasz papież Jan Paweł II, który błogosławił ludzi monstrancją. W ten sposób narodził się pomysł budowy kaplicy, w którym odbywałaby się nieustanna adoracja Pana Jezusa.

Mijały lata, a to duchowe ziarno wydało plon właśnie w Polsce – w tej parafii. Zawiązała się nieformalna grupa osób, która - prowadzona przez księdza Sławomira Płusę, jednego z egzorcystów diecezji radomskiej oraz z udziałem księdza proboszcza Janusza Smerdy - podjęła starania o to, aby kaplica wieczystej adoracji powstała właśnie w Jedlni.

Cudowne miejsce na mapie świata

Były różne pomysły, rozmaite propozycje i fantastyczne projekty, ale wszystkie łączyło jedno: całkowity brak pieniędzy na zakup ziemi, a co dopiero rozpoczęcie budowy. Mijały miesiące, w intencji kaplicy wiele osób modliło się, podejmowało post, ofiarowało cierpienia. Pewien mężczyzna modlił się za to dzieło podczas adoracji Najświętszego Sakramentu. Wówczas oczami wyobraźni zobaczył przepiękną łąkę z polnymi kwiatami i ziołami, wokół której było zboże, a na horyzoncie las. Miał też silne przekonanie, że będzie to miejsce podarowane, za które nie trzeba będzie płacić.

Później został również objawiony duchowy charakter kaplicy jako miejsca, gdzie każdy będzie mógł doświadczyć Bożego Miłosierdzia, będzie prowadzona nieustanna modlitwa za wszystkie rodziny w Polsce i na całym świecie.

Seria znaków i cudów

Aby można było legalnie i zgodnie z prawem zająć się budową, na początku 2016 roku powstała Fundacja Płomień Eucharystyczny, założona w celu gromadzenia funduszy na realizację budowy Kaplicy - Centrum Wieczystej Adoracji Najświętszego Sakramentu imienia świętego Jana Pawła II na terenie parafii Jedlnia. To dzieło uzyskało akceptację księdza biskupa ordynariusza radomskiego Henryka Tomasika. Prezesem Fundacji został ksiądz Sławomir Płusa, a jej duchowym dyrektorem ojciec Joseph Vadakkel.

Poza samą Fundacją nie mieliśmy nic więcej, a zwłaszcza funduszy na budowę. Zaczęła się jednak seria znaków i cudów na potwierdzenie tego, że to nie my chcemy coś budować, tylko działa wszechmocny Bóg.

* Jeden z mieszkańców parafii zaproponował, że nieodpłatnie przekaże Fundacji swoją działkę pod kaplicę, a teraz zaangażował się całym sercem w jej powstawanie. * Przekazany przez niego teren jest identyczny z tym, który został objawiony podczas adoracji wspomnianemu mężczyźnie * Pani architekt wykonała za darmo wizualizacje przyszłego Centrum Adoracji i cały projekt budowlany. * Wszystkie wymagane zgody urzędowe zostały wydane w rekordowo krótkim czasie, a są to dwa grube tomy dokumentów. * Pragnieniem ojca Vadakkela było zgromadzenie trzech kamieni węgielnych pod budowę kaplicy – z Ziemi Świętej, Medjugorie oraz Fatimy. Dwa pierwsze mieliśmy, ale ten trzeci był nieosiągalny. Kiedy ojciec Joseph wylatywał z Polski, na lotnisku spotkał pielgrzymów, którzy właśnie wracali… z Fatimy. W ten sposób parafia z Hajnówki na Podlasiu włączyła się w budowę naszej kaplicy. * Podczas pierwszej Mszy Świętej na nowej działce (było to 10 lipca 2017 roku) okazało się, że czytanie tego dnia było o tym, jak Jakub z kamienia, który miał pod głową podczas snu, uczynił zalążek świątyni (Rdz 28, 10-22a). * Chociaż niewiele osób wie o istnieniu Fundacji, bo nigdzie się nie reklamujemy, na nasze konto wciąż wpływają wpłaty od Darczyńców z całej Polski. * Kiedy wybraliśmy wykonawcę prac budowlanych, okazało się, że jest to firma, specjalizująca się w budownictwie sakralnym. * Ostatnio jeden z naszych członków trafił do kaplicy adoracji na Wawelu w Krakowie - był tam tylko Pan Jezus, on i księga Pisma Świętego, otwarta na wersecie: Kazałeś zbudować świątynię na górze swej świętej i ołtarz w mieście swego zamieszkania - obraz Namiotu świętego, któryś zgotował od początku. (Mdr 9, 8). * Początek prac budowlanych miał miejsce na przełomie listopada i grudnia 2017 roku, a więc już w zimie, ale przez długi czas pogoda była wiosenna, co pozwoliło na wykonanie fundamentów. * Kiedy nasz ksiądz prezes ogłosił w radomskiej katedrze, że za Darczyńców naszej Fundacji jest odprawiana Msza Święta, zgłosił się do niego pewien człowiek i przekazał znaczną kwotę na budowę.

Skąd pieniądze?

Koszt budowy i pełnego wyposażenia Centrum to kilka milionów złotych. Nie przeraża nas to, ponieważ jesteśmy przekonani, że Bóg zatroszczy się o najdrobniejszy szczegół Swojego dzieła. Nie budujemy kaplicy dla siebie, dla jakichś przyszłych zysków, czy naszego dobrego samopoczucia. Ona jest dziełem podejmowanym na chwałę Bożą, a jest adresowana do ludzi wierzących, którzy chcą mieć możliwość powierzenia Bogu swoich intencji podczas całodobowej Adoracji Najświętszego Sakramentu. Powstaje też z myślą o przyszłych pokoleniach.

Nasza Fundacja organizuje spotkania ewangelizacyjne i rekolekcje, przyjmuje też darowizny od osób prywatnych, firm i instytucji. Całość wpływów z tych źródeł jest przeznaczana na budowę kaplicy. Wszystkie osoby, zaangażowane w misję Fundacji pracują społecznie i nie pobierają z tego tytułu żadnego wynagrodzenia. Zapraszamy do wsparcia tej inicjatywy - dla Boga nie ma bowiem rzeczy niemożliwych.

Członkowie Fundacji

Więcej informacji oraz Kronika Budowy na stronie www.eucharystycznyplomien.pl

przedstawiamy Państwu Akt Erekcyjny -pobierz

Msze Święte

w niedziele:
7:00, 9:00, 12:00, 16:00

w tygodniu:
7.00, 18:00

Ewangelia na dzis

Fragment Ewangelii na dzisiejszy dzień.
  • Poniedziałek 2018-07-23, Święto Św. Brygidy, Zakonnicy
    J 15,1-8
    Jezus powiedział do swoich uczniów: „Ja jestem prawdziwym krzewem winnym, a Ojciec mój jest tym, który uprawia. Każdą latorośl, która we Mnie nie przynosi owocu, odcina, a każdą, która przynosi owoc, oczyszcza, aby przynosiła owoc obfitszy. Wy już jesteście czyści dzięki słowu, które wypowiedziałem do was. Trwajcie we Mnie, a Ja będę trwał w was. Podobnie jak latorośl nie może przynosić owocu sama z siebie, jeżeli nie trwa w winnym krzewie, tak samo i wy, jeżeli we Mnie trwać nie będziecie. Ja jestem krzewem winnym, wy latoroślami. Kto trwa we Mnie, a Ja w nim, ten przynosi owoc obfity, ponieważ beze Mnie nic nie możecie uczynić. Ten, kto we Mnie nie trwa, zostanie wyrzucony jak winna latorośl i uschnie. I zbiera się ją, i wrzuca do ognia, i płonie. Jeżeli we Mnie trwać będziecie, a słowa moje w was, poproście, o cokolwiek chcecie, a to wam się spełni. Ojciec mój przez to dozna chwały, że owoc obfity przyniesiecie i staniecie się moimi uczniami”.
JSN Mico template designed by JoomlaShine.com